Wschodnio-europejska Federacja Yoshinkan Aikido
GLIWICE PYSKOWICE LWÓW KAMIENIEC PODOLSKI KIJÓW
lewa






























Restauracja:

ul. Wiejska 16 B

TBI

TECHNOLOGY

 

Restauracja

Chata POLAKA

 

Mirosław Zając

 

 

 

 

Szkoła Podstawowa

nr 15 w Zabrzu

 

Historia Dojo w Pyskowicach

Historia tego doja jest bardzo krótka, liczy sobie niespełna dwa miesiące. Mimo jednak, że jest to bardzo młode dojo, jest niezwykle ważne w historii Shun Puu Kanu- mianowicie z tego względu, że jest to pierwsza nasza próba wyjścia poza dojo-cho, tzn. poza nasz dotychczasowy rejon działalności. Początki są trudne, ale zawsze powtarzam, że prawdziwą satysfakcję ma się z tego co kosztowało mnóstwo wysiłku i tak z pewnością będzie w Pyskowicach. Pomysł utworzenia filii Shun Puu Kanu w Pyskowicach podsunął mi jeden z rodziców dziecka, które trenowało u mnie od samego początku mojej przygody w pracy z dziećmi w aikido. Dziewczyna ta zresztą trenuje u mnie do dnia dzisiejszego i mam nadzieję, że jako pierwsza dojdzie do brązowego pasa a może kiedyś zostanie także instruktorem w którymś z dojo Shun Puu Kanu. Ale wróćmy do meritum tematu. Pomysł narodził się ponad rok temu i jak to zwykle bywa potrzeba było trochę czasu by ziarno zakiełkowało. 7.X.2008r odbył się pokaz inauguracyjny w zespole Szkól im. Marii Konopnickiej. Powstała jedna grupa dziecięca i jedna grupa dorosła. Powoli dojo się rozwija, kilka osób zdążyło już wziąśc udział w I seminarium szkoleniowym Wschodnio-Europejskiej Federacji Yoshinkan Aikido- mam nadzieje, że będzie to dla nich motywacja do dalszych treningów. Zapewniam, że tekst historii doja zostanie uzupełniony już wkrótce, mam także nadzieję, że osoby ćwiczące w Pyskowicach zapiszą wspaniały rozdział w historii Shun Puu Kanu.

          

X.2008-IX.2009

Minął rok i dojo w Pyskowicach nadal istnieje. Rok ten był trudny, ale ani ja ani osoby w nim ćwiczące nie poddały się - dalej pracujemy i rozwijamy się. Grupy powoli rozrastają się ale co najważniejsze wszyscy którzy  w nim ćwiczą są coraz lepsi i coraz więcej potrafią. Parę osób zdążyło wziąć udział w niezwykle ważnym wydarzeniu w historii Shun Puu Kan I seminarium szkoleniowym pod kierunkiem senseia Aleksandra Kozłowskiego. W XII dzieciaki bawiły się w Sośnicy na organizowanych przez nas mikołajkach. W IV 2009r podczas kolejnego seminarium udział już w nim wzięły także dzieci z doja pyskowickiego. Na dzień dziecka Pyskowice wystawiły już pełny skład do turnieju piłki nożnej, w którym zdobyli II miejsce, odgrażają się, że w następnym roku wygrają, pożyjemy zobaczymy. W VI po raz pierwszy w historii osoby wywodzące się z tego doja zdawały egzaminy na stopnie kyu. Na 10 kyu zdali: Mateusz i Michał Płonka, Wiktoria Niemiec i Kevin Bednarek, na 8 kyu-Kamil Żuk i Rafał Chrzan, do nich w sierpniu dołączył Mateusz Warmuz. Muszę stwierdzić, że Pyskowice choć nieliczne to mocne grupy. Niezwykle budującym dla mnie widokiem jest ogrom chęci, które osoby z tych grup przejawiają podczas treningu i ten pęd do zdobywania wiedzy. Podczas mojej długiej już przygody ze sztukami walki niewiele razy widziałem by ktoś przychodził wcześniej na trening by poćwiczyć sam dla siebie. W Pyskowicach jest to na porządku dziennym, chłopaki z gr. dorosłej przychodzą godzinę przed treningiem, rozkładają sobie maty i ćwiczą - to jest prawdziwy duch wojownika i prawdziwego Aikido. Czy sekcje muszą liczyć po 100 osób by czuć, że się zwyciężyło? Odpowiedz zostawiam Wam.


Opracował: Michał Wachowicz

Pyskowice- X.2009-XII.2010

Dojo istnieje dalej, trwamy i ćwiczymy Aikido. Stara gwardia grupy dziecięcej trzyma się mocno- Michał i Mateusz Płonka, Kewin Bednarek, Wiktoria Niemiec, do tej czwórki dochodzą kolejni zdolni jak chociażby Adrian Garcorz, Michał Kończakowski czy Oliwia Freauff. Kewin Bednarek jako pierwszy zdobył tytuł pierwszy wśród najlepszych ( rok 2009) po nim tytuł przejął Michał Płonka ( rok 2010). Dojo Pyskowice zebrało podczas tego czasu kilka medali. Pierwszym w kolekcji było srebro zdobyte podczas II Mistrzostw Shun Puu Kan, które odbyły się w czerwcu 2010r. W srebrnej drużynie wystąpili- Michał Płonka, Mateusz Płonka, Kewin Bednarek i Wiktoria Niemiec. W XII.2010r pierwsze złoto dla Pyskowic zdobył Michał Płonka w turnieju mikołajkowym w konkurencji kichon-dozy. Kolejne srebro Michał zdobył w konkurencji padów, Mateusz zdobył w tej samej konkurencji brąz. Rok 2010 sekcja Pyskowicka zakończyła zdobyciem złota, dwóch medali srebrnych i jednego brązowego. Jak na najmniejszą sekcję w naszej federacji to bardzo dużo. W roku tym Rafał Chrzan doznał także poważnej kontuzji kolana, nie poddał się jednak i po rehabilitacji wrócił na matę. W VI.2010r osoby z tej sekcji pomyślnie zdały także kolejne egzaminy na 7,8,9 i 10 kyu.

I.2011- XII.2011r

Styczeń 2011r także dla dojo z Pyskowic oznaczał wzmożoną pracę by przygotować się do I Festiwalu Sztuk Walk w ramach WOŚP. Choć nieliczni, ale pokazali, co potrafią. W zimowej sesji zdawał tylko pechowiec tej sekcji Rafał Chrzan z grupy dorosłej, otrzymał nominację na 7 kyu. Kolejne miesiące to czas normalnych treningów i przygotowań do II Turnieju Wiosennego Wiatru, w którym drużyna złożona z Wiktorii Niemiec, Kewina Bednarek, Mateusza Płonka, Michała Płonka i Michała Kończakowski odniosła wielki sukces zdobywając złoto w konkurencji padów i podstaw. Jest to pierwsze drużynowe złoto dla tego doja. Do starej ekipy dołączył bardzo zdolny Michał Kończakowski ( najmłodszy wśród nich). Po tym sukcesie przez kolejne dwa miesiące normalnie trenowaliśmy. W maju grupy wzięły udział w dniu dziecka na sportowo organizowanym w dojo-cho. Niestety nie udało się obronić srebra podczas III Mistrzostw Shun Puu Kan, drużyna z doja z Pyskowic zajęła jak to mówią najgorsze miejsce, tuż za podium, czyli 4. W czerwcu dojo z Pyskowic na I integracyjnym obozie w Łączy reprezentował tylko- Jakub Haliniak mam nadzieję, że podczas II obozu frekwencja będzie dużo lepsza. Dużo lepsza za to była frekwencja na obozie sportowym w Wisełce, gdzie obok stale wyjeżdżających Michała i Mateusza Płonki dołączyła Amelia i Oliwia. Ostatnim akordem czerwca były egzaminy, promocję na wyższe stopnie otrzymali: 10 kyu- Oliwia Freauff, Amelia Majnusz, 9 kyu- Bartosz Kokot, Michał Kończakowski, 8 kyu- Michał Płonka, Mateusz Płonka, Wiktoria Niemiec, Kewin Bednarek. Niestety problemy z salą rozpoczęły się równo z wrześniem, dyrekcja szkoły oznajmiła nam, że właśnie rozpoczął się remont sali gimnastycznej ( wszystkie inne szkoły takie remonty przeprowadzają w wakacje w tej szkole zawsze jednak jest na opak). W połowie września z kolei oznajmiono nam, że nie wiedzą czy będą wynajmować tą salę po remoncie. Rozpoczęły się poszukiwania nowej sali, choć wiele osób doradzało mi zrezygnować tej sekcji chciałem dalej kontynuować tu pracę. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu rodziców w poszukiwaniu sali udało się taką szybko znaleźć 300 metrów dalej. Bardzo serdecznie przyjęły nas p. Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 Anna Zwiorek-Rotkegel, a także Pani wicedyrektor Iwona Trzęsicka. Jednak największe podziękowania należą się Pani Aleksandrze Frueauff przewodniczącej Radzie Rodziców gdyż to jej wielki zaangażowanie pozwoliło nam tak szybko znaleźć nową salę. Zanim rozpoczęliśmy jednak treningi wzięliśmy udział w festynie rodzinnym w SP 6 . Pierwszy trening odbył się 23.09. W październiku przenieśliśmy się z dużej sali gimnastycznej na małą, która na nasze treningi w zupełności wystarcza. Jak się później okazało był to szczęśliwy dla nas zbieg okoliczności. W październiku po raz pierwszy w historii tego dojo powstał druga grupa dziecięca, co prawda nieliczna, ale za to, co stało się już chyba tradycją Pyskowic bardzo mocna ( najmocniejsza z wszystkich grup początkujących w naszej federacji w roku 2011). W listopadzie gr I i dorosła wzięła udział w VI Szkoleniowym seminarium WEFYA. W Grudniu 2011r podczas IV Turnieju Mikołajkowego Kewin Bednarek zdobył srebro w kategorii do lat 10. Tytuł superaikidoki za rok 2011 zdobyła Wiktoria Niemiec. Rok 2011 był dobrym rokiem z drobnymi przeciwnościami takie jak zmiana szkoły, ale ostatecznie wszystko wychodziło nam na lepsze. Niestety ostatni dzień roku zakończył się tragicznie, podczas odpalania rac podpalona została duża sala gimnastyczna. Szczęście w nieszczęściu polegało na tym, że nie była tam naszych materacy. Mała sala gimnastyczna nie ucierpiała. Tak, więc w nowy rok wchodzimy z optymizmem i nowymi nadziejami.

Copyright by aikido-yoshinkan Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone